Blog

Blog BIOSu #3 – O tym jak narkoman wygrał natrudniejsze zawody świata cz.1 – jak sięgnąć dna

Czy słyszeliście nazwisko Górski? Jeśli nie, to zdradzimy Ci, że Jerzy Górski to bohater filmu Najlepszy (reż. Łukasz Palkowski) oraz książki o tym samym tytule autorstwa Łukasza Grassa [1]. Kto to Jerzy Górski? Przez 14 lat był narkomanem. Co osiągnął? Zwycięstwo w najtrudniejszych zawodach świata czyli Double Ironman. Pytacie co to takiego? Prawie 8 kilometrów pływania, 360 kilometrów jazdy rowerem a na koniec podwójny maraton czyli 84 kilometry biegu. Całą trasę pokonał w czasie 24 godzin deklasyfikując rywali. Pomiędzy ostatnim strzałem w żyłę z heroiny a początkiem tego heroicznego wyścigu minęło zaledwie 6 lat. Pytacie jak to możliwe, że ktoś kto doprowadził swoje ciało do ruiny za pomocą najgorszych narkotyków, sięgnął po jedno z najwyższych osiągnięć ludzkiej wytrzymałości? Postaramy się znaleźć odpowiedź na to pytanie. Cała historia ta wydaje się być nieprawdopodobna. A jednak wydarzyła się naprawdę.

Fragmenty książki Najlepszy, Ł. Grass:

Kończył się mój kolejny rok ćpania, picia i palenia. Któregoś dnia siedziałem zmarnowany na schodach przed domem […], kiedy ważyłem czterdzieści osiem kilogramów i doprowadziłem swój organizm zo skrajnego wyczerpania […].

Kadr z filmu Najlepszyw reżyserii Łukasza Palkowskiego

Zapukalem do drzwi Monaru. Wygrałem jedną z ważniejszych bitew. Prawdziwa wojna miała jednak dopiero nadejść. […]Tysiąc siedemset metrów. Do parku i z powrotem. Najdłuższe tysiąc siedemset metrów w moim życiu. I to biegiem! […] Teraz kazano mi zrobić coś, czego mój organizm nigdy nie doświadczał – miałem się zmusić do kilkunastominutowego, ciągłego biegu dla zdrowia. Okazało się, że to była ich rutynowa czynność. […] Wszyscy byli szybsi ode mnie, i to bez względu na płeć, wiek i wagę. Co kilka kroków zatrzymywałem się targany potwornym bólem, jakby ktoś wkładał mi ręce do klatki piersiowej, chwytał za płuca i rozrywał je na części. Plułem krwią, płacząc z bólu. Ale biegłem. […] Widziałem, jak zwartą ekipą, rozmawiając i śmiejąc się, biegną kilkaset metrów przede mną. Kiedy zawracali przy fontannie i mijali mnie, starałem się wyprostować i przybrać minę sportowca, który ma końskie zdrowie. W rzeczywistości, kiedy tylko zniknęli mi z oczu, oparłem się o jakiś murek i zacząłem rzygać. O tym, że nie jest to zwykłe wymiotowanie, przekonałem się, spoglądając w dół. Zobaczyłem dziwną maź przypominającą kaczą krew. Rzygałem krwią, a płuca piekły mnie tak bardzo, jakby ktoś wlał w nie żrącą substancję.

Po ponaddwuletnim okresie leczenia w Monarze ważyłem siedemdziesiąt jeden kilogramów. Zdrowo przybrałem na masie mięśniowej, a po doprowadzonym do skrajności ogranizmie, kiedy ważyłem czterdzieści osiem kilogramów i umieralem na łóżku wrocławskiego szpitala, nie było ani śladu. Gdyby nie blizny na przedramionach od cięć żyletką, nikt by nawet nie podejrzewał, że miałem za sobą mroczną przeszłość. Badania pokazały, że Górski zmartwychwstał. Wartość mojego VO2max, czyli maksymalnego poboru tlenu w warunkach maksymalnego wysiłku, zwanego również pułapem tlenowym, zadziwiała trenerów i lekarzy. Osiągnąłem sześćdziesiąt osiem i pół mililitra tlenu na minutę na kilogram masy ciała, co, biorąc pod uwagę moją przeszłość, było wynikiem zadziwiającym. Najlepsi zawodnicy na świecie mogą się pochwalić VO2max na poziomie między siedemdziesiąt a dziewięćdziesiąt.

Nie bez przyczyny znalazł się tutaj fragment na temat pułapu tlenowego. Postanowiliśmy się bowiem przyjrzeć zagadnieniu regeneracji organizmu a w szczególności układu krążenia. Nie da się ukryć, że po 14 latach zażywania narkotyków niewiele trzyma przy życiu. Wydolność spada do minimum, a wchodzenie po schodach staje się nie lada wyzwaniem. Jak tłumaczono tę niebywałą przemianę? Lekarze stawiali na geny, które sprzyjały rozwinięciu się niesamowitej kondycji u Jerzego Górskiego. Co się dzieje jednak w układzie krążenia po latach uzależnienia od twardych narkotyków, jakie zmiany w nim zachodzą?

American Heart Association na temat skutków uzależnienia

Zażywanie większości nielegalnych substancji (narkotyków) może mieć niepożądane skutki sercowo-naczyniowe, począwszy od zaburzeń rytmu do zawału serca. Dożylne wprowadzanie narkotyków do organizmu prowadzi do zaburzeń pracy układu krążenia, takich jak ”zapadanie się” żył, infekcje bakteryjne naczyń krwionośnych i zastawek serca.

Twarde narkotyki (takie jak heroina, kokaina, amfetamina) wpływają na pracę układu nerwowego i zaburzają świadomość uzależnionego. Efektami ubocznymi ich stosowania mogą być zmiany w temperaturze ciała, zaburzenia rytmu serca oraz ciśnienia krwi [2].

Jedną z przyczyn wymienionych wyżej efektów ubocznych jest fakt, że twarde narkotyki zawierają zanieczyszczenia i toksyny, które nie powinny się znaleźć w krwioobiegu. Niewydolność serca i inne problemy są powodowane nieprawidłowym funkcjonowaniem obszarów wokół mięśnia sercowego.

Heroina, którą w ostatnich latach swojego uzależnienia zażywał główny bohater tego artykułu doprowadza serce do arytmii zwanej bradykardią, co oznacza znaczne zwolnienie częstości skurczów mięśnia sercowego. Taki stan wywołuje niemożność wykonywania aktywności fizycznej, ponieważ częstość akcji serca nie może wzrosnąć gdy jest potrzebna w czasie ćwiczeń. Co więcej, u uzależnionego dochodzi do rozszerzenia naczyń krwionośnych, co może powodować niskie ciśnienie krwi i nagłe spadki ciśnienia krwi. Wynikiem wieloletniego dożylnego stosowania heroiny (o ile nie poprzedzi tego tak zwany „złoty strzał” – czyli posiadający śmiertelną dawkę narkotyku) może być infekcyjne zapalenie wspiedzia – jest to śmiertelna infekcja zastawek serca i innych struktur w jego otoczeniu [3].

Heroina wywodzi się z grupy opioidów – klasy narkotyków, które maskują endorfiny wytwarzane naturalnie przez organizm odpowiedzialne za blokowanie receptorów bólu. W związku z tym zażywanie narkotyków z tej grupy może gwałtownie zredukować świadomość bólu. W miarę upływu czasu takie uzależnienie zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych poprzez podniesienie biochemicznych markerów zaburzeń związanych z tymi stanami. Obejmują one wzrost stężenia lipoprotein o małej gęstości i wolnych triglicerydów (metabolitów tłuszczów dietetycznych) w organizmie, co wiąże się ze zwiększonym ryzykiem miażdzycy, zawału serca i udaru mózgu [4]. Badanie [5] porównujące 117 pacjentów wymagających pomostowania tętnic wieńcowych, którzy byli uzależnieni od opioidów z 208 pacjentami o podobnym stanie lecz nie uzależnionymi wykazało, że poziomy lipoprotein o małej gęstości oraz średnie poziomy triglicerydów były znacząco wyższe u pacjentów nadużywających tych substancji.

Poza wyżej wymienionymi konsekwencjami dla układu krążenia nie można pominąć pozostałych uszkodzeń organizmu. Cały system zostaje zaatakowany, włączając w to nie tylko układ sercowo-naczyniowy, ale również układ nerwowy, oddechowy czy pokarmowy. Cały ogranizm jest zaatakowany i istnieje groźba zatrzymania procesów oddechowych, krążenia, co może prowadzić do śmierci. Taki narkoman przy każdym kolejnym „strzale” staje ze śmiercią twarzą w twarz.

Brzmi groźnie, prawda? Organizm doprowadzony niemalże do ruiny, na skraju zapaści… jak się podnieść z takiego dna? Są tacy, którym się udało, jak w przypadku Jerzego Górskiego, jednak są to raczej odosobnione przypadki. W latach 80 w Polsce nastąpiła produkcja tzw. „polskiej heroiny”, czyli gotowanie „kompotu heroinowego” z maku kradzionego rolnikom. Był on łatwo dostępny, co wywołało nasilenie zjawiska narkomanii w tamtych czasach. Mimo inicjowania sugestywnych kampanii antynarkotykowych, które miały na celu zniechęcenie młodych do zażywania środków psychoaktywnych, nie udało się powstrzymać tej fali [6].

Jak odbić się od dna?

Jeśli zainteresowała Cię powyższa historia i zastanawiasz się jak jest możliwe, żeby organizm doprowadzony do skrajnej ruiny był w stanie się zregenerować – o tym w kolejnej części naszego artykułu, która ukaże się już wkrótce. Zapraszamy do śledzenia naszego profilu na facebooku, gdzie na bieżąco informujemy o nowościach na naszym blogu 😉

 

Anna Perka

 

Materiały wykorzystane w tekście:

[1] Ł. Grass, Najlepszy. Warszawa: Ringier Axel Springer Polska Sp. z.o.o., 2017.

[2] American Heart Association, Illegal Drugs and Heart DiseaseUpdated:May 17, 2017.

[3] The Recovery Village, How Heroin Affects the Heart

[4] Baldo G, Giunco S, Kontothanassis D, Baiocchi MR, Valeria A, Frego M, Different apoprotein(a) isoform proportions in serum and cartoid plaque, Athereosclerosis. 2007;193(1):177-185.

[5] Aghadavoudi O, Eizadi-Mood N, Najarzadegan MR, Comparing cardiovascular factors in opium abusers and non-users candidate for coronary artery bypass graft surgery, Adv Biomed Res. 2015;4:12.

[6] Uzależenienie.com.pl, Historia narkomanii w Polsce

Grafika znajdująca się na zdjęciu przewodnim pochodzi z serwisu 9GAG.